Pierwszy film na YouTube 🙂

18.08.2018 | Kamper, Lifestyle | 0 komentarzy

Ostatni wpis na moim blogu jest z czerwca?! Jak do tego doszło?!

No, niestety. Dużo pracy, mało wolnego czasu, mniej chęci do pisania, bo zaangażowałem się w tworzenie kanału na YouTube 🙂

Nie spodziewałem się, że będzie to kosztowało tyle energii i zaangażowania, zarwanych wieczorów i zszarganych nerwów. Tak, obróbka wideo nie należy do najłatwiejszych. Wiem, że za parę lat (a może nawet miesięcy) będę się wstydził swoich pierwszych produkcji – jak niemal każdy. Tym niemniej starałem się, żeby powodów do wstydu było jak najmniej.

Jak na daltonistę przystało, dużo jest treści czarno-białych, obrazów przerobionych na szkic. Taką sobie umyśliłem koncepcję i nikomu nic do tego. Tym bardziej, że takich odcinków zapewne będzie niewiele. W późniejszym czasie raczej postawię na koncepcję vlogów. Najłatwiejsze, najmniej czasu będzie pożerało. Jednak z racji tego, że niebawem minie rok od mojego zamieszkania w kamperze, postanowiłem pokusić się o wideo-podsumowanie tego początkowego okresu (https://youtu.be/UbjCgwT7bNY).

Nieco więcej o powstawaniu filmu może uda mi się napisać w najbliższym czasie. Będzie to swoisty poradnik dla początkujących w tym temacie. Może komuś pomoże ustrzec się moich błędów 😉

Tymczasem zapraszam do oglądania, komentowania, i co tam się jeszcze robi z filmami na YT! 🙂

Pozostań w temacie:

Test żarówki 100W

Test żarówki 100W

Po zakupie nowego regulatora paneli słonecznych (więcej o tym we wpisie: Na co poszły pieniądze moich Patronów?)...

Ile kosztuje mieszkanie w kamperze?

Ile kosztuje mieszkanie w kamperze?

Pytania o mieszkanie w kamperze zawsze wiążą się z pytaniem o jego aspekt finansowy ze strony osób podejmujących temat. Nie będę teraz wnikał na ile wynika to z oczywistego zainteresowania materialnym wymiarem zamieszkania w kamperze, a na ile z dziwnej pokusy zaglądania do cudzego portfela. Pora więc podjąć ten temat na blogu. 

“Gdzie będziesz jechał?”

“Gdzie będziesz jechał?”

Tytułowe pytanie pojawia się za każdym razem, gdy zbliża się kilka dni wolnego, albo informuję o tym, że wybieram się...

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *