Sprawność moich paneli słonecznych

Sprawność moich paneli słonecznych

Jak mogliście się dowiedzieć z moich dwóch poprzednich wpisów, zamontowałem na dachu mojego kampera dwa elastyczne panele słoneczne o mocy 100W każdy. Pora na małe podsumowanie. Jak zatem w praktyce wygląda sprawność moich paneli fotowoltaicznych? (Dla tych mniej zainteresowanych tl;dr na końcu wpisu.) (więcej…)

Panele słoneczne – ciąg dalszy historii … (część pierwsza)

Panele słoneczne – ciąg dalszy historii … (część pierwsza)

W jednym z moich poprzednich wpisów informowałem o tym, że chciałbym zainstalować sobie panele słoneczne do ładowania akumulatora pokładowego (zabudowy). To był notabene jeden z moich pierwszych wpisów, w którym informowałem o swoich ambitnych planach. (Jeśli nie czytałeś możesz zrobić to tutaj!) Z tego, co tam pisałem niewiele pokryło się podczas realizacji. Ale może zacznijmy od początku. (więcej…)

Panele słoneczne – ciąg dalszy historii … (część druga)

Panele słoneczne – ciąg dalszy historii … (część druga)

Panele słoneczne znajdowały się już na dachu przyklejone i przykręcone. Akumulator był w środku, a nowa instalacja została połączona z istniejącą. Sterownik obsługuje cały system wydawałoby się bez zająknięcia. Wciąż czekało mnie jednak trochę pracy. Czy była to jedynie kosmetyka? Bynajmniej! Czekało na mnie kilka niespodzianek …
(więcej…)

Weekendowa wizyta w “Las Węglas”

Weekendowa wizyta w “Las Węglas”

W miniony weekend zostałem poproszony przez kolegę Pawła o odebranie kilku rzeczy ze studia nagraniowego w Wałbrzychu. Jaki byłby jednak sens udawania się w taką podróż, gdybym nie złożył przy okazji jakichś ciekawych wizyt w okolicy? Co istotne, jak zwykle nie szykowałem się do podróży i nie planowałem odwiedzenia konkretnych lokalizacji. (więcej…)

Majówka i po majówce :)

Majówka i po majówce :)

Majowy długi weekend spędziłem dość aktywnie, choć nie wyjechałem tak naprawdę nigdzie dalej. Można w sumie powiedzieć, że  “polatałem wkoło komina” 🙂 Tym niemniej udało mi się spędzić miło czas, więc ten wolny okres uważam za dobrze spożytkowany. A gdzie udało mi się pojechać?

(więcej…)