“Gdzie będziesz jechał?”

“Gdzie będziesz jechał?”

Tytułowe pytanie pojawia się za każdym razem, gdy zbliża się kilka dni wolnego, albo informuję o tym, że wybieram się na urlop. Z przykrością stwierdzam, że najczęściej odpowiedź brzmi: “nigdzie”. Czasami swoją odpowiedź nieco rozwijam: “nie wiem, czy w ogóle gdzieś pojadę”. Dlaczego tak jest? Dlaczego – jak mogłoby się wydawać – nie korzystam z możliwości mieszkania w kamperze? (więcej…)

Rok minął, projekt się nie kończy :)

Rok minął, projekt się nie kończy :)

Minął rok od mojego zamieszkania w kamperze. I muszę Wam się z ręką na sercu przyznać, że sam jakoś nie zwróciłem na to uwagi. 15 września br., to była dla mnie zwykła, zupełnie niczym się nie wyróżniająca sobota. No może poza tym, że następnego dnia się dość poważnie rozchorowałem. Ale absolutnie nie o tym jest ten wpis. Pokuszę się w nim o krótkie podsumowanie ostatniego roku i spróbuję nakreślić dalsze losy projektu.

(więcej…)

Sprawność moich paneli słonecznych

Sprawność moich paneli słonecznych

Jak mogliście się dowiedzieć z moich dwóch poprzednich wpisów, zamontowałem na dachu mojego kampera dwa elastyczne panele słoneczne o mocy 100W każdy. Pora na małe podsumowanie. Jak zatem w praktyce wygląda sprawność moich paneli fotowoltaicznych? (Dla tych mniej zainteresowanych tl;dr na końcu wpisu.) (więcej…)

Panele słoneczne – ciąg dalszy historii … (część pierwsza)

Panele słoneczne – ciąg dalszy historii … (część pierwsza)

W jednym z moich poprzednich wpisów informowałem o tym, że chciałbym zainstalować sobie panele słoneczne do ładowania akumulatora pokładowego (zabudowy). To był notabene jeden z moich pierwszych wpisów, w którym informowałem o swoich ambitnych planach. (Jeśli nie czytałeś możesz zrobić to tutaj!) Z tego, co tam pisałem niewiele pokryło się podczas realizacji. Ale może zacznijmy od początku. (więcej…)

Panele słoneczne – ciąg dalszy historii … (część druga)

Panele słoneczne – ciąg dalszy historii … (część druga)

Panele słoneczne znajdowały się już na dachu przyklejone i przykręcone. Akumulator był w środku, a nowa instalacja została połączona z istniejącą. Sterownik obsługuje cały system wydawałoby się bez zająknięcia. Wciąż czekało mnie jednak trochę pracy. Czy była to jedynie kosmetyka? Bynajmniej! Czekało na mnie kilka niespodzianek …
(więcej…)

Majówka i po majówce :)

Majówka i po majówce :)

Majowy długi weekend spędziłem dość aktywnie, choć nie wyjechałem tak naprawdę nigdzie dalej. Można w sumie powiedzieć, że  “polatałem wkoło komina” 🙂 Tym niemniej udało mi się spędzić miło czas, więc ten wolny okres uważam za dobrze spożytkowany. A gdzie udało mi się pojechać?

(więcej…)