Zamiana mieszkania na kampera? Podczas tworzenia mojego projektu postanowiłem sprawdzić, czy ktoś jeszcze prowadzi taki lub podobny styl życia. No i znalazłem. 

Mowa o Witoldzie Zbijewskim, człowieku, który na długo przede mną wdrożył mój projekt w życie. Okazuje się, że Witek przeprowadził się do kampera już jakiś czas temu. Żyje tak sobie powoli, pracuje przez dwa, cztery miesiące w roku. Jednak kim naprawdę jest Witek? Jak sam napisał w swoim biogramie na FB: “trener wolnego czasu, szofer kamperowy, kapitan jachtowy“. Tymczasem wyniki wyszukiwania osoby Witka prowadzą do pewnego dysonansu poznawczego.

Generalnie polecam zajrzeć na profil Witka, czy na jego stronę. Witek – odkąd poznałem jego historię – wydał mi się osobą niezwykle pozytywną. “Przeszedł na emeryturę” w wieku około czterdziestu lat. Doświadczony przez życie stwierdził, że trzeba zacząć się nim cieszyć. Generalnie ten pozytywny obraz Witka, zmęczonego pracą w korporacji i ciągłym zabieganiem, przebija również z reportażu Polskiego Radia ze stycznia 2015, którego można posłuchać tutaj:

Wywiad z Witoldem Zbijewskim - Polskie Radio

http://www.polskieradio.pl/9/325/Artykul/1348715,Praca-w-korporacji-niepotrzebna-do-zycia

Zgoła odmienne wrażenia pozostają jednak po obejrzeniu materiałów telewizji TVN (również z tego samego okresu – styczeń 2015). Zbudowała ona obraz człowieka, który wpadł w tarapaty finansowe i został zmuszony do oszczędnego życia. Obejrzyjcie sami:

Rozmowa o sytuacji Witolda Zbijewskiego w studio Dzień Dobry TVN oraz wywiad.

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/ma-cztery-mieszkania-i-mieszka-w-kamperze,154309.html

Prezentowany obraz jakoś nie pasuje mi do osoby Witka. Ale czy jest prawdziwy? Nie zapytałem go o ten reportaż (może przy innej okazji), ale wymieniłem się z nim ostatnio kilkoma mailami i nie sprawia on wrażenia człowieka w tarapatach finansowych. Nie wiem, czy ma obecnie cztery mieszkania, czy może trzy, a może wszystkie mieszkania już sprzedał. Nie interesowało mnie to, co doprowadziło do zamieszkania w kamperze. Bardziej interesowało mnie, jak sobie radzi. Co robi zimą. Jak zarabia na życie.

Szczerze mówiąc gotów jestem zaryzykować stwierdzenie, że telewizja musiała to tak przedstawić. Czy jesteś bowiem w stanie sobie wyobrazić ogólnopolską telewizję głoszącą hasła minimalizmu? Wyobrażasz sobie blok reklamowy, w którym np. producent pralek/zmywarek mówi, że to jego wyrobu potrzebujesz, aby wreszcie być szczęśliwym i mieć więcej wolnego czasu, a chwilę później reportaż zachwalający mieszkanie w kamperze?

Mojemu projektowi przyświeca właśnie filozofia minimalizmu (aczkolwiek nie bez przesady). Mam wrażenie, że do szczęścia jest potrzebne naprawdę niewiele. Ot, mała przestrzeń tylko dla nas i cały świat w zasięgu ręki.

To, co mnie odróżnia od Witka, to między innymi fakt, że ja nie mam żadnego mieszkania. Drugą różnicą jest to, że nie zamierzam rzucać pracy na etacie dopóki nie spłacę swoich zobowiązań. Trzecia różnica, to moja chęć mieszkania w kamperze przez okrągły rok – również zimą. To oczywiście wyłącznie podstawowe różnice, choć oczywiście jest ich więcej (na przykład jestem od niego trochę młodszy ;)). Mój plan jest zatem nieco bardziej ekstremalny, ale nie o to w tym chodzi. Jeśli mieszkanie zimą w kamperze w naszym klimacie się nie sprawdzi, to przez tych kilka lat (do spłaty zobowiązań) będę sobie próbował radzić inaczej. Natomiast w późniejszym okresie… no cóż, świat stoi przede mną otworem! A na południu europy zimą jest dużo cieplej niż w Polsce …

Jeśli chcesz wiedzieć na bieżąco, na jakim etapie jest realizacja mojego planu zachęcam do czytania bloga oraz obserwowania moich profili na portalach społecznościowych!